Prace Ryszarda Grzyba i Marka Sobczyka w Galerii SZOKART

Właściciel Galerii SZOKART Ryszard Łazorczyk oraz kuratorka Marta Smolińska zapraszają dnia 11 kwietnia o godzinie 18.00 na wernisaż prac „Bez tytułu” autorstwa Ryszarda Grzyba i Marka Sobczyka.

Wystawa potrwa do 28 maja 2026 roku.

Zestawienie dzieł Grzyba i Sobczyka odsłania dialog dwóch temperamentów. Ekspresja nie jest w ich twórczości stylistycznym efektem, lecz formą myślenia. Dialogiczna wystawa „Bez tytułu” w galerii SZOKART staje się więc przestrzenią, w której klasycy Gruppy pokazują, że malarstwo – mimo swojej „bezszelestności”, jak pisał Ryszard Grzyb – wciąż potrafi mówić głośno.

Wystawa „Ryszard Grzyb i Marek Sobczyk. Bez tytułu” w galerii SZOKART w Poznaniu prezentuje obrazy dwóch klasyków malarstwa, którzy od roku 1983 – wraz z czterema innymi studentami warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych Pawłem Kowalewskim, Jarosławem Modzelewskim, Włodzimierzem Pawlakiem i Ryszardem Woźniakiem – współtworzyli słynną Gruppę. Tzw. „nowi dzicy”, do których zaliczali się również Ryszard Grzyb i Marek Sobczyk, preferowali ironię, bunt, obalanie dotychczasowych hierarchii, ekspresjonistyczną spontaniczność, eksperymenty formalne i poczucie wolności, czasami także rubaszny humor.

Fascynowali się jednocześnie malarstwem Andrzeja Wróblewskiego, jak i ikonami pop kultury. Lata 80. XX wieku – czas wspólnego, formacyjnego gestu – były zatem momentem, w którym malarstwo stało się dla nich polem otwartego sprzeciwu. Gruppa odrzucała estetyczną neutralność, wchodząc w przestrzeń politycznego i egzystencjalnego niepokoju.

Wystawa „Bez tytułu”, na której można zobaczyć obrazy obu artystów od lat 80. po obecny moment ich twórczości, jest wydarzeniem, które także prowokuje tytułem. Nazywa się bowiem „Bez tytułu”, by dodatkowo zwrócić uwagę na fakt, że Ryszard Grzyb i Marek Sobczyk od dekad operują tytułem jak ostrzem: precyzyjnym, ironicznym, naruszającym hierarchie, często bardziej dosadnym niż obraz. Obaj artyści uprawiali i nadal uprawiają gry słowne, nawiązując do napisów na murach, sloganów politycznych, slangu młodzieżowego, języka literackiego, jakby nadal licytowali się na tytuły, co czynili często i ochoczo w czasie wernisaży w latach 80.

advanced divider

Najnowszeaktualności