Galeria SZOKART na targach „Art Collect 2026” w Katowicach

Galeria SZOKART zaprasza w dniach 27 lutego – 1 marca 2026 roku na Targi Sztuki Współczesnej „ Art Collect 2026” w Katowicach, na których zostaną zaprezentowane prace między innymi Anny Kołackiej i Andrzeja Leśnika.

Poznańska galeria SZOKART prezentuje wystawę „Żywe tkanki świata” piątki artystek i artystów, w których twórczości widoczne są inspiracje organicznością i abstrakcją biomorficzną. W centrum uwagi stają fenomeny natury oraz napięcia pomiędzy skalą mikro i makro. Gliszczyński, Kołacka, Królikowska, Krzywak i Leśnik zagłębiają się w sfery zazwyczaj niewidoczne lub niezauważane, rozwijając przed oczami osób patrzących nowe wizualne światy o uwodzicielskiej i fascynującej urodzie. Nasuwa się proste pytanie, czy to malarstwo przedstawiające czy raczej abstrakcja? – paradoksalnie siła tych twórczości polega na ambiwalencji oraz ich zawieszeniu pomiędzy. Biomorficzność odnosi się wszak nie tylko do wyglądów natury, lecz również do procesów w niej zachodzących.

Kołacka wnika w struktury wielkości nano, przetwarzając je na wielobarwne, bujne i jakby lepkie kompozycje, wciągające zarówno mnogością szczegółów, jak i całościowym oddziaływaniem. Prezentują naturę w procesie, naturę naturans, która wciąż się przeobraża i morfuje, by uwodzić nasze oczy. Co de facto widzimy? – może to morskie dno, a może powierzchnie jakichś odległych planet lub organiczne tkanki, kolonie wirusów, wulkaniczna lawa, pogniecione papierki od słodyczy, falujące wodorosty…

Malarstwo Krzywaka również serwuje nam światy, których nie jesteśmy w stanie jednoznacznie zidentyfikować – to obraz pod mikroskopem? A może przeciwnie – to widok z oddalenia? Fragment czy całość? Płótna przyciągają nas, aktywując liczne pytania i stymulując wątpliwości. To korzenie drzew? Jakiś świat podziemny? Może ryzosfera, w której impulsy symbiotycznie przepływają między korzeniami, roślinami, bateriami a grzybami? Dzięki nakładaniu się na siebie warstw malowanych akrylem i aplikowanych na płaszczyznę sprayem motywy zyskują głębię i płynność, co nadaje im żywotności znamiennej dla biomorficznej abstrakcji.

Obrazy Królikowskiej powstają z kolei na transparentnej organzie, która nadaje kompozycjom lekkości i intensyfikuje postrzeganie namalowanych motywów. Jawią się one na owym przezroczystym podłożu niczym formy nieledwie namacalne. Malowane mieszanką akrylów i olejów lśnią na powierzchni jak wilgotne tkanki. Zyskujemy wgląd w te miejsca ciała, które uchylają się naszym spojrzeniom, pozostając głęboko ukryte.

Tajemnice ciała w swoich dziełach eksploruje również Gliszczyński, który w swojej unikalnej technice „żłobi” w warstwach wosku z pigmentami, jakby drążył w organicznych tkankach. Jego obrazy to przekroje przez jakieś bliżej nieokreślone organizmy, fascynujące żywymi barwami, które odkrywają się wraz z kolejnymi warstwami. „Obiekt biomorficzny” zarówno swoją formą, jak i tytułem bezpośrednio nawiązuje do nurtu organicznej abstrakcji, dialogując z dziełami Jeana Arpa czy Constantina Brâncuși.

Z kolei Leśnik skupia się na kształtach przypominających kwiaty. Gra więc zarówno z formami pochodzącymi z natury, jak i nawiązuje do słynnych kwiatów Andy’ego Warhola. Biomorficzność w redakcji tego malarza jest zatem ciekawie zapośredniczona przez tradycję artystyczną.

advanced divider

Najnowszeaktualności