Galeria Curators” LAB w Poznaniu zaprasza dnia 4 grudnia o godzinie 19.00 na wernisaż prac ” Fizjologia pamięci” autorstwa Joanny Imielskiej, Anny Marii Brandys, Magdaleny Kleszyńskiej i Magdaleny Rucińskiej. Wystawa potrwa do 6 stycznia 2025 roku.
Cytując za Wikipedią:
Pamięć to zdolność do magazynowania i odtwarzania informacji, ponownego przywoływania wrażeń zmysłowych, skojarzeń, symboli, to podstawowa funkcja w przyrodzie zapisana w kodzie genetycznym DNA. W tworzeniu i magazynowaniu pamięci można wyróżnić cztery rożne fazy: zapamiętywanie wszelkich informacji; przechowywanie ich w neuronach odpowiedzialnych za magazynowanie; znalezienie ich później i wydobycie z magazynu, kiedy trzeba; właściwe rozpoznawanie rodzaju wydobytych informacji. W praktyce klinicznej największe znaczenie ma podział pamięci na dwa rodzaje: pamięć świeżą – krótkotrwałą i pamięć starą – długotrwałą. Takiego podziału dokonał William James, twórca amerykańskiej szkoły psychologii, w swoim dziele o podstawach psychologii z 1890 r.
Fizjologia pamięci jest pojęciem bardzo złożonym, ale tym razem nie poddajemy jej naukowym rozważaniom, interpretują je 4 artystki, filtrują poprzez indywidualną zdolność zapamiętywania tego, co jest odbierane przez zmysły, co tworzy się pod wpływem silnych bodźców i przeżyć, to pamięć, która tworzy „więzi, podobieństwa i tożsamości“ (O. Tokarczuk).
AKT I
Marek Bochniarz o pracach Anny Marii Brandys z cyklu Archiwum form pamięciowych – Zachwyt: W nowym projekcie artystka kontynuuje temat silnie przeżywanego i celebrowanego macierzyństwa, podjęty w „recyklingowym” cyklu Żyj (sz)Matko!. Tym razem eksploruje go w wielu różnych mediach – kolażyku, gablotce, kopercie/liście, obiekcie – i pogłębia o nowe, nie zawsze oczywiste treści. Brandys zaangażowała do działania na zasadzie partnerskiej współpracy córki Marysię i Zosię, podważając tradycyjne wyobrażenie o tzw. sztuce dziecięcej.
Wpisując się w założenia perspektyw postrozwojowych na to zjawisko, neguje utarty dyskurs naukowy, wpisywanie tej aktywności w relacje hierarchiczne, czy pejoratywne wartościowanie i przyjęte w ubiegłym wieku założenia systemu edukacyjnego.
Artystka przywraca sztuce i wrażliwości dziecięcej osobną wartość i unikatowość, twórczo wykorzystując jej poetykę i uważnie badając charakterystyczne dla niej cechy. Stawia też niewygodne pytanie o powody, dla których ludzie wraz z dorastaniem i poddawaniem się rygorom społecznych interakcji porzucają tworzenie, zatracając związany z nim indywidualizm i entuzjazm, czy zdolność bezpośredniego wyrażania przeżyć.
Dla Brandys ten projekt to także podjęcie mentalnej podróży w głąb własnego dzieciństwa i wyrażenie żalu za częściowo utraconą, niepokorną wrażliwością i odwagą. Sztuka oparta na współpracy z córkami staje się przy tym jej sposobem na utrwalenie, przepracowywanie i pogłębianie doświadczeń bycia matką – podobnie, jak uczyniła to Sarah Crinall w Sustaining Childhood Natures, subiektywnej monografii poświęconej ulotnej i trudnej do uchwycenia codzienności macierzyństwa.
AKT II
Joanna Imielska: Od kilku lat realizuję projekt: Archeologia z mojej szuflady, jego mottem są słowa francuskiego archeologa L. Oliviera, który twierdzi, że każda teraźniejszość „składa się zasadniczo z palimpsestu wszystkich trwań z przeszłości, które zostały zapisane w materii”. W projekcie wykorzystuję stare dokumenty: dziennikowe zapiski, listy, czasopisma, książki, katalogi, projekty, mapy, plany miast, itp. Niepowtarzalność zgromadzonego materiału wynika z cech jakościowych, wieku i charakteru papieru, użytego zarówno jako materiał, jak i nośnik zapisanych na nim treści i znaczeń, co bezpośrednio wpływa na tematykę i charakter wykonanych prac. Zapisana kartka papieru to pomost między przeszłością a przyszłością, stwarza okazję do swobodnego dopisania ciągu dalszego, daje odwagę wyboru lub utratę strefy komfortu. Zadziwiające są nieskończone możliwości ponownego wykorzystania papieru oraz jego nieustanna przemiana w procesie twórczym. Papier pomimo swojej kruchości potrafi przetrwać wiele istnień ludzkich, a na jego stronach utrwalone są ludzkie historie, pozostawione ślady obecności. Odnalezione dokumenty i zawarte w nich informacje dają możliwość ponownego odkrywania tego, co zapomniane, otwierają drogę do miejsc dawno nieodwiedzanych, nawiązania metafizycznej relacji z ich autorami i autorkami.
Dzięki tym dokumentom odtworzyłam wiele obrazów z przeszłości, ale jednocześnie uświadomiłam sobie, że pamięć wcale nie posiada nieograniczonej pojemności i czasu przechowywania informacji, że przeciwstawnym pojęciem pamięci jest zapominanie. Te dwa przeciwstawne słowa: pamiętam i zapominam – stanowią jednocześnie uzupełnienie i całość.
AKT III
Magdalena Kleszyńska: Realizacja jest wynikiem obserwacji codzienności, notacją, która odnosi się do miejsc i spotkań, zarówno tych przypadkowych chwil spędzonych razem, w małej społeczności, jak i tych zaplanowanych, kiedy to dzielimy czas z bliskimi.
Kształty stają się przełożeniem często (nie)zauważanych momentów rzeczywistości, które powstają podczas przebywania. Plamy na obrusie, znaki pozostawione za pośrednictwem naczyń, filiżanek, kieliszków – wszystkie te formy stanowią o dynamice i relacjach. Ślady stają się zapisem momentu, który wydarzył się raz, ale w rzeczywistości trwa nieustannie, cyklicznie, w różnych konstelacjach, układach, miejscach i z różnymi ludźmi. Te pozostałości to tropy pamięci o miejscu, wspomnieniach zdarzeń, to zapis i mapa chwil.
AKT IV
Magdalena Rucińska: Chociaż każdy z nas ma ciało, lubimy myśleć o nim jako czymś odrębnym (podrzędnym?) wobec umysłu. W końcu nikt z nas nie pokusiłby się o postawienie znaku równości pomiędzy umysłem i mózgiem. Neurony może i można zobaczyć, ale co z myślami i snami? Przywykliśmy do dychotomii. Materia i duch przecież przynależą do osobnych porządków. Po jednej stronie transcendencja, przekraczanie materii, spojrzenie „dotykające” więcej i dalej niż sięgają dłonie. Po drugiej, ciało, które zamieszkuje, puszcza korzenie. Potrzebuje miejsca. Ciąży.
Mam taki obraz w głowie, już od wczesnego dzieciństwa, że – wbrew temu, co lubimy sobie wyobrażać o niebie – zakopana w ziemi zostaję w całości, ze wszystkimi myślami, marzeniami i znikam. W gęstej czerni. Jako dziecko bałam się tego obrazu, teraz przyglądam mu się coraz częściej z zaciekawieniem. Patrzę na moich bliskich i mam świadomość, że umysł nie przekroczy choroby mózgu. Nie potrafię sobie wyobrazić jakiejś tajemniczej, bezpiecznej enklawy, w której ukryją się wspomnienia tak, by ominęła je choroba otępienna. To znaczy potrafię, ale widzę ją w sferze fikcji.
Pamięć nie transcenduje swojej fizjologii, chyba że utrwalę ją w słowie, obrazie lub dźwięku, ale i one mają jakąś fizyczną powłokę, która w końcu eroduje. Prawdziwa pamięć to strumień zmian również tych biochemicznych. Proces, z którego czasem potrafię zaczerpnąć obrazy. Niektóre z nich są starsze ode mnie, inne zapamiętały moje własne oczy. Jeszcze czuję ich ślady pod powiekami…
Podziękowania od prof. dr hab. n. med. Katarzyny Derwich
Z ogromną wdzięcznością dzielimy się wyjątkowymi słowami, które Akcja Charytatywna Tennis Art otrzymała od prof. dr hab. n. med. Katarzyny Derwich, Kierownik Kliniki Onkologii,
Wyjątkowe podziękowania od prof. dr. hab. med. Jacka Wachowiaka
Z ogromnym wzruszeniem i wdzięcznością dzielimy się wyjątkowym listem, który Akcja Charytatywna Tennis Art otrzymała od prof. dr. hab. med. Jacka Wachowiaka. Słowa Pana
Wynik XX edycji Tennis Art 2026
Z całego serca dziękujemy wszystkim uczestnikom za niezwykłą empatię oraz obecność podczas Tennis Art 2026. Dochód z wydarzenia zostanie przeznaczony na rzecz Kliniki Onkologii,
Oficjalne przekazanie sprzętu medycznego z Akcji Charytatywnej Tennis Art 2025
W dniu 2 czerwca odbyło się oficjalne przekazanie nowoczesnego sprzętu medycznego oraz komputerowego, który został zakupiony ze środków zebranych podczas ubiegłorocznej edycji. Wszystkie urządzenia
Wystawa rzeźby w Galerii Magazyn
Wydział Rzeźby UAP oraz Galeria Magazyn w Kobylnicy zapraszają dnia 29 maja o godzinie 16.30 na wernisaż prac „Dyskomfort” autorstwa Alicji Maćkowiak.Wyjściowym punktem wystawy
Wystawa rzeźby i fotografii w Galerii Rozruch
Galeria Rozruch w Poznaniu oraz kurator Tomasz Jędrzejewski zapraszają na wernisaż wystawy Jerzego Fobera, Katarzyny Fober oraz Małgorzaty Fober, który odbędzie się 29 maja
Prace Joanny Imielskiej w Bydgoskim Centrum Sztuki
Bydgoskie Centrum Sztuki zaprasza dnia 7 maja o godzinie 18.00 na wernisaż wystawy zbiorowej „ Mantry codzienności“. Na wystawie zostaną zaprezentowane najnowsze prace Joanny
Wystawa fotografii Sławomira Kuszczaka
Galeria Fotografii ZPAF we Wrocławiu zaprasza dnia 7 maja o godzinie 19.00 na wernisaż fotografii „ Paradoks powtórzenia” autorstwa Sławomira Kuszczaka.Wystawa potrwa do 31
Nie żyje Maciej Siecla – przyjaciel akcji charytatywnej Tennis Art
Pogrążeni w głębokim smutku zawiadamiamy, że dnia 24 kwietnia 2026 roku odszedł od nas w wieku 50 lat nasz bliski Kolega i Przyjaciel Maciej
© Tennis Art 2023
Created by App n Down – Tworzymy z pasją, projektujemy z wizją